Aktualności

Oksytocyna – kupidyn miłości. Nieodłączny hormon naszej codzienności.

Kochamy i chcemy być kochani. To takie przyjemne uczucie być blisko z drugą osobą. Przytulamy się, obejmujemy nasze dzieci, partnerów i doznajemy przy dotyku przyjemnego odczucia bezpieczeństwa. Te drobne i instynktowne gesty dają nam ukojenie, zwłaszcza kiedy dopada nas smutek. Za tymi odczuciami stoi oksytocyna, zwana hormonem miłości.

Oksytocyna najczęściej kojarzona przez kobiety jako zapowiedź zbliżających się narodzin. Podawana rodzącej w chwilach najcięższej próby i wysiłku daje ukojenie, ulgę w bolesnym porodzie. Ale rola oksytocyny nie ogranicza się jedynie do rozpoczynania akcji porodowej czy pobudzania wydzielania mleka mamy. Hormon jest odpowiedzialny za budowanie zaufania[1], więzi międzyludzkich i sprzyja rozwojowi mózgu oraz szybkości uczenia się.

 

Już w 1906 roku Henry Dale odkrył rolę tej substancji w porodzie zwierząt. W dniu tego odkrycia nadał jej nazwę oksytocyna, czyli z gr. szybki poród. Budowa oksytocyny została ustalona przez Vincenta du Vigneauda w 1953 roku (1955 roku Nagroda Nobla). Pod koniec lat siedemdziesiątych wyniki badań na gryzoniach wykazały, że oksytocyna wywołuje u samic tych zwierząt zachowania opiekuńcze.

 

Oksytocyna odrywa ważną rolę już na etapie aktu płciowego partnerów. Z jednej strony oksytocyna ułatwia zapłodnienie – powoduje skurcze macicy podczas orgazmu, które z kolei ułatwiają transport nasienia do jajowodów. Z drugiej strony – bezpośrednio po porodzie – powoduje obkurczanie macicy oraz położonych w jej ścianie naczyń krwionośnych, tamując w ten sposób krwawienie. W okresie połogu samo karmienie piersią przyspiesza ten proces. Oksytocyna uwalnia się podrażnieniu brodawek sutkowych podczas ssania piersi przez dziecko, przez co ułatwia wydzielanie mleka. Z pewnością karmienie piersią zbliża mamę i jej dziecko. Niemały udział ma w tym właśnie oksytocyna, która pomaga uniknąć problemów z piersiami i macicą po porodzie.

 

Z kolei naukowcy z Claremont Graduate University dowiedli, że wzrost poziomu oksytocyny w mózgu powoduje u niektórych ludzi osłabienie naturalnej obawy przed wchodzeniem w interakcje z obcymi. Oksytocyna włącza w nas i reguluje uczucia społeczne, ma wpływ na to, jak postrzegamy innych. Jeśli odczuwamy wobec kogoś pozytywne emocje, hormon je wzmocni. Badacze wskazali ponadto, że ciągły stres np. w pracy, hamuje uwalnianie oksytocyny i osłabia naszą zdolność do pracy zespołowej[2]. Dlatego pamiętajmy, że nasza otwartość na innych jest antidotum na stres i naturalnym sposobem na bliskie relacje z otoczeniem. A to przy niemałym udziale oksytocyny, hormonu miłości.

 

______________________________________________________

[1] Paul J. Zak, Neurobiologia zaufania, Świat Nauki, nr 07/2008

[2] Paul J. Zak, The Neuroscience of Trust, Organizational Culture, Harvard Business Review, from the January–February 2017, pp.84–90, , źródło: https://hbr.org/2017/01/the-neuroscience-of-trust

Zobacz także:

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki zgodnie z informacjami wskazanymi w Regulaminie strony.Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.

Darmowy informator

Dziękujemy. Informator został wysłany na podany adres email.