Aktualności

Na przekór mitom. Seksualność w ciąży bez tabu

Rozmawiamy z Magdaleną Krzak – psychologiem, psychoterapeutą, seksuologiem klinicznym i seksuologiem sądowym*

Seks w ciąży? Oczywiście, że tak! Porozmawiamy o wpływie ciąży na seksualność. Podpowiemy, jak radzić sobie z nastrojami i obalimy mity o wstrzemięźliwości seksualnej ciężarnych. Określimy, jakie czynniki wpływają na udany związek partnerów spodziewających się dziecka i czym jest atrakcyjność seksualna?

– Zacznijmy od statystyk. Raport prof. Zbigniewa Izdebskiego z 2017 ujawnił, że większość Polaków jest zadowolona ze swego życia seksualnego, a do szczęścia wystarczy jeden stosunek seksualny w tygodniu. Aż 83 proc. respondentów będących w związku przyznaje, że są dla siebie atrakcyjni seksualnie (1). Jak wygląda polski seks z Pani praktyki zawodowej?

M. Krzak:  – Zawsze zadziwiają mnie te wyniki, ale to dlatego, że moje spojrzenie na seksualność Polaków nie jest obiektywne i różni się znacznie od ogólnych statystyk. Wynika to z tego, że na co dzień do mojego gabinetu przychodzą osoby, które nie oceniają swojego życia seksualnego pozytywnie i nie są z niego zadowolone. Mój obraz przedstawia się zatem tak, że seksualności Polaków towarzyszy wiele trudności, niedopowiedzeń, brak wiedzy, wynikającej z braku edukacji, sugerowanie się wyidealizowanym wizerunkiem ciała i seksualności z mediów oraz negatywny wpływ kultury i rodziny pochodzenia. Z drugiej strony Polakom często towarzyszy lęk i nadmierne wymagania wobec siebie, moim zdaniem wynikające z tego, że brakuje nam rzetelnej edukacji seksualnej, co przyczynia się do czerpania wiedzy z Internetu i od grupy rówieśniczej. Niestety często jest to wiedza nabyta z oglądanych po kryjomu filmów pornograficznych i staje się nieprawdziwym wyobrażeniem seksualności, charakteryzującej się niezwykłą wydajnością organizmu i idealnym ciałem. Skutkuje to tym, że w gabinecie pojawiają się osoby bardzo zmartwione stanem swojej seksualności, a po wizycie wychodzą z informacją, że są w pełni zdrowi i sprawni seksualnie, a ich zmartwienia były zupełnie niepotrzebne. A jeśli miałabym odnieść się do najczęściej pojawiających się trudności, to niezmiennie od lat wymieniłabym brak wiedzy na temat różnic w seksualności kobiet i mężczyzn, co może w związkach doprowadzać do wielu nieporozumień a nawet poważnych kryzysów. Kobieca i męska seksualność bardzo różnią się od siebie i jeśli nie mamy wiedzy na ten temat, to dochodzi do utrwalenia się w nas przekonania, że kobiety są oziębłe seksualnie a mężczyznom chodzi tylko o seks, co jest nieprawdą. Niestety nadal wiele tematów seksualnych pozostaje w sferze tabu lub po prostu wiąże się ze szczątkowymi informacjami, dostępnymi w Internecie, które nie koniecznie odzwierciedlają rzeczywistość. Myślę, że takim tematem jest właśnie seksualność pary w okresie ciąży i po połogu. Nadal mocno w nas zakorzenione są przekonania, że seks w ciąży może uszkodzić dziecko lub matkę, tymczasem nie jest on niebezpieczny dla ciąży, z wyjątkiem sytuacji ciąż wysokiego ryzyka. Wręcz przeciwnie, utrzymanie życia seksualnego w tracie ciąży przekłada się  na lepsze samopoczucie, bliskość pomiędzy partnerami i równowagę w związku.  Brak seksu poprzez cały czas trwania ciąży, często koreluje z problemami w relacji. Im dłużej para nie współżyje, tym większy dystans i lęk, który utrudnia powrót do intymności po połogu.

 

– Z jakimi kontrowersjami może się spotkać seksuolog kliniczny i sądowy w pracy z pacjentami?

M. Krzak: – Dla seksuologa nie ma kontrowersji. Różnorodność zachowań seksualnych jest naprawdę ogromna. Posługuje się on natomiast pojęciem normy, która mocno wiąże się z daną kulturą. Przykładem mogą być chociażby różnie przyjęte ramy wiekowe, zabraniające osobom dorosłym podejmowania kontaktów seksualnych z osobą nieletnią, zależnie od danego kraju. W Polsce jest to wiek poniżej 15 roku życia. W pracy klinicznej i sądowej posługuję się zatem oceną, czy dane zachowanie mieści się w normie, czy nie, stosując trzy podstawowe kryteria. Po pierwsze poza normą są zachowania, które wiążą się z przymuszaniem drugiej osoby do nieakceptowanej przez niego formy aktywności seksualnej. Za przykład może posłużyć sytuacja, w której ktoś usilne namawia partnera do określonej formy współżycia, pomimo jego wyraźnego sprzeciwu,  używając w tym celu szantażu, manipulacji lub siły fizycznej. Po drugie są to zachowania, które narażają na uczestnictwo w seksualnym akcie postronne osoby z otoczenia. Najbardziej znany przykład to obnażający się publicznie ekshibicjonista. Po trzecie są to zachowania, którym towarzyszy uszkodzenie ciała. Przykładem będzie tu skrajny sadomasochizm, którego skutkiem mogą być rany i siniaki na ciele. Powyższe normy stosuję zarówno w pracy z pacjentem w gabinecie prywatnym, jak i podczas oceny zdrowia seksualnego sprawców przestępstw seksualnych. Odnoszę się również do Deklaracji Praw Seksualnych Człowieka, której przeczytanie bardzo polecam. Traktuje ona bardzo szczegółowo o tym, do jakich zachowań seksualnych człowiek ma prawo, a jakie wymagają fachowej interwencji. Ogólnie mówiąc deklaracja podaje, że człowiek ma prawo do realizacji własnych potrzeb seksualnych ,dopóki nie powodują one u niego cierpienia, nie są naruszane jego prawa oraz nie narusza on praw innych.

 

– Jaki przypadek był dla Pani najtrudniejszy? Miałam pytanie od czytelniczki czy transseksualista może być rodzicem?

M. Krzak: – Osoba transseksualna po korekcie płci jest pełnoprawnym, normalnie funkcjonującym obywatelem, który może założyć rodzinę. Przypuszczam, że większość z nas spotkało choć raz w życiu osobę transseksualną, ale nawet o tym nie wie, dlatego, że po korekcie płci, funkcjonują po prostu jako mężczyzna lub kobieta. Zdolność do bycia rodzicem, dojrzałość, odpowiedzialność, stabilność, opiekuńczość, może cechować osobę transseksualną, lub nie. Podobnie, jak osobę nie transseksualną. Nie każdy chce lub potrafi być rodzicem.

Najtrudniejsze są dla mnie natomiast sytuacje, gdy ktoś przychodzi po pomoc, ale jednocześnie nie potrafi tej pomocy przyjąć. To może wynikać ze specyficznych relacji rodzinnych. Jeśli ktoś nie doświadczył od rodziców miłości i wsparcia, to szuka tego u innych, ale gdy już znajdzie, to nie wie jak to przyjąć, bo nie zna tego uczucia. Czasem potrafi nauczyć się tego w związku miłosnym lub podczas psychoterapii. Czasami jednak jest to zbyt trudne do zmiany i może przekładać się między innymi na życie seksualne, powodować trudności z osiągnięciem podniecenia, przyjemności i orgazmu. Może też przyjmować odwrotny efekt i doprowadzać do sytuacji, w której kobieta szuka miłości poprzez liczne kontakty seksualne, myśląc, że tylko w ten sposób może zdobyć miłość mężczyzny. W takich sytuacjach widzę, w czym problem, wiem, jak w jakim kierunku miałaby pójść psychoterapia i przypuszczam, jakie mogłyby być jej efekty. Moje wyobrażenie zderza się jednak z brakiem motywacji i współpracy ze strony pacjenta i zmusza mnie do zaakceptowania jego decyzji.

 

– Przygotowując się do roli rodziców dbamy o właściwą dietę, wysiłek fizyczny i wspólne spędzanie czasu. Tematykę naszej seksualności podnosimy raczej rzadko. Portale społecznościowe prześcigają się w poradach ekspertów dotyczących sfery intymnej wskazując czytelnikom „jedyną” ich zdaniem właściwą pozycję na udany seks, ale także „sprawdzone” metody na posiadanie upragnionego potomka. Skąd te mity?

M. Krzak: – Mity wyrastają z powodu braku rzetelnej edukacji seksualnej oraz nadal małej dostępności sprawdzonych, naukowych materiałów. Bombardowani natomiast jesteśmy pędem życia i dążeniem do perfekcji. Trudno znaleźć informacje o tym, że kobieca seksualność wymaga cierpliwej nauki, tak, jak jazda na rowerze. Jeśli wmówi się nam, że rodzimy się zdolnością jazdy na rowerze i oczekujemy, że pierwsza jazda będzie brawurą i przyjemnością, to załamiemy się przy pierwszej wywrotce, myśląc, że coś z nami jest nie tak i obwiniając się za to. Dokładnie tak samo jest, jeśli oczekuje się od kobiety, że od pierwszego stosunku będzie czuła rozkosz i spełnienie. Mitem jest również to, że mężczyzna może zawsze i wszędzie. Oczywiście seksualność mężczyzny jest znacznie prostsza w obsłudze niż u kobiety, ale jednak nie jest on z kamienia. Każdy mężczyzna miewa czasem zaburzenia potencji, chodź wielu z nich nie dopuszcza do wiadomości, że to norma i każdorazową taką sytuację traktuje jako porażkę. Niekiedy i kobiety tak na to patrzą, myśląc, że przestały być atrakcyjne, lub, że są zdradzane. A przecież mężczyzna też ma swoje stresy i obciążenia.

Mało mówi się też o tym, że grą wstępną dla kobiety jest to, jak przebiegał jej cały dzień i jaki udział w tym dniu miał jej partner, a nie to, jakie wyrafinowane techniki seksualne zastosuje jej mąż. Bardzo często w moim gabinecie pary opowiadają do jakich nieporozumień dochodzi, gdy mąż, w dobrej intencji, przynosi kolejną zabawkę erotyczną, w nadziei, że rozbudzi tym żonę. Jej natomiast na jej widok robi się słabo, bo wie, że ochota na seks pojawia się u niej, gdy mąż w ciągu dnia wyśle jej ładnego smsa, popatrzy jej w oczy, lub zrobi kolację.

Podobnie jest z presją idealnych rad na zajście w ciążę, które jeszcze bardziej stresują kobietę i sugerują, że jest nienormalna, skoro na nią to nie działa. A stres, presja i napięcie przyczynia się do trudności z zajściem w ciążę, na przykład chociażby poprzez wzrost prolaktyny, negatywnie wpływającej płodność. Niejedna para doczekała się upragnionej ciąży dopiero wtedy, gdy odpuściła presję i wyjechała odpocząć na wakacje, a czasami nawet dopiero wtedy, gdy adoptowała dziecko.

 

– Właśnie dowiedzieliśmy się, że mamy dziecko. Cudownie! Najczęściej bywa tak, że komunikat: Będę mamą! oznacza dla par okres kilkumiesięcznej wstrzemięźliwości seksualnej. Jak z Pani doświadczenia wygląda ta perspektywa?

M. Krzak: – Oprócz wskazań medycznych, związanych z ciążą wysokiego ryzyka, nie ma przeciwwskazań do współżycia podczas ciąży. Dobrze byłoby jednak mieć wiedzę na temat tego, w jaki sposób w tym okresie może zmieniać się seksualność pary. W pierwszym trymestrze ciąży zmniejsza się pobudliwość seksualna u kobiety. Wynika to, po pierwsze, z psychicznego zaabsorbowania nową sytuacją, szczególnie ze strony kobiety, ponieważ dla mężczyzny ciąża, której jeszcze zupełnie nie widać jest pojęciem bardziej abstrakcyjnym. Po drugie – z pojawiających się zmian w samopoczuciu, takich, jak mdłości, zmęczenie. Po trzecie  – ze zmian w ciele, jakich jak przekrwienie narządów płciowych, upławy, tkliwość piersi, parcie na pęcherz moczowy. Drugi trymestr wiąże się często z nasileniem fantazji seksualnych u kobiety, silniejszym libido i ze zwiększoną aktywnością seksualną. Partnerzy przyzwyczajają się już do nowej sytuacji, a objawy z pierwszego trymestru ustępują. Kobieta czuje się bezpieczniej, pewniej, ma więcej energii, a zwiększone ukrwienie narządów płciowych i silniejsze odbieranie bodźców powodują u niektórych z nich silniejsze doznania seksualne. Trzeci trymestr wiąże się z wyraźnym spadkiem aktywności seksualnej, zmniejszeniem pożądania i odczuwanej satysfakcji. Kobieta czuje coraz większe zmęczenie, rozdrażnienie i ociężałość. Nasila się lęk przed porodem, pojawia się obawa, że współżycie mogłoby wywołać przedwczesne skurcze. Para zaczyna myśleć o wyprawce i przygotowuje się do przyjęcia potomka. Powyższe opisy wynikają oczywiście ze statystyk i nie dotyczą każdej pary. Są kobiety, które przez cały drugi trymestr mają okropne mdłości, co przekłada się na zmniejszenie pożądania oraz satysfakcji seksualnej. Są też takie, które odczuwają bardzo silne potrzeby seksualne w trzecim trymestrze. Nie martwmy się więc, jeśli odstajemy od średniej. Przebieg trzeciego trymestru może znacznie różnić się, w zależności od tego, czy kobieta spodziewa się pierwszego dziecka, czy ma już w tym temacie doświadczenie, wie czego się spodziewać i mniej się tego obawia.

Na seksualność kobiety w ciąży mogą mieć wpływ jej własne psychiczne uwarunkowania. Jeśli przed ciążą nie doświadczały problemów natury psychicznej, prawdopodobnie w trakcie ciąży też będzie im łatwiej. Istotna jest również motywacja do zajścia w ciążę. Kobiety, które pragnęły dziecka jeszcze przed ciążą, które postrzegają ciążę jako normalny stan, a nie przymus i obowiązek, będą bardziej aktywne seksualnie, niż kobiety, które nie planowały dziecka i okres ciąży wiąże się dla nich z procesem powolnej akceptacji.

 

– Ciąża powoduje nie tylko zmiany w ciele i psychice, które mają wpływ na jakość współżycia, ale również jego ograniczenie. Dlaczego większość par zamyka się na seks w czasie ciąży, a nawet po urodzeniu dziecka niełatwo im wrócić do siebie?

M. Krzak: – Najnowsze badania kliniczne nie potwierdziły w żadnym przypadku zależności pomiędzy aktywnym życiem seksualnym w ciąży oraz zastosowaną pozycją seksualną, a zwiększonym ryzykiem wystąpienia infekcji bakteryjnej pochwy, porodu przedwczesnego, przedwczesnego pęknięcia błon płodowych, małej masy urodzeniowej płodu i zgonu płodu. Nie udowodniono również, aby oksytocyna, wpływająca na pojawienie się skurczy podczas orgazmu, powodowała rozwieranie się szyjki macicy czy porób przedwczesny (2). W związku z tym możemy obalić dwa najbardziej popularne mity. Po pierwsze, że współżycie uszkodzi dziecko, po drugie, że wywoła przedwczesny poród.  Niestety często pary ograniczają współżycie „na wszelki wypadek”, a zdarza się nawet, że słyszą takie zalecenie od lekarza, choć nie ma ku temu podstaw. Później jest połóg, który trwa około 6 tygodni. Po tym okresie powoli można zacząć powracać do współżycia. Jest to zdecydowanie łatwiejsze, jeśli para dbała o swoją seksualność podczas trwania ciąży. Zwłaszcza, że po okresie połogu mogą pojawić się kolejne trudności, takie jak ból, zmęczenie czy zmiany nastroju u kobiety.

Zdarza się też tak, że niechęć do współżycia leży bardziej po stronie mężczyzn. Niektórzy nie mogą wyzbyć się lęku, że współżycie uszkodzi płód. Bardzo trudne dla pary bywają sytuacje, gdy mężczyzna traci zainteresowanie seksem, ponieważ w jego oczach kobieta w ciąży staje się jedynie matką i całkowicie przestaje być dla niego pociągająca. Są również mężczyźni, którzy pojawienie się dziecka w brzuchu odczuwają jako zagrożenie dla siebie, czują się odsunięci przez partnerki i rywalizują z dzieckiem o jej uwagę. Może to wynikać z przyjęcia przez mężczyzny bardziej roli dziecka, niż partnera w związku. Czasami są to jednak słuszne odczucia, związane z nadmiernym dystansem, budowanym przez kobietę.

Unikanie seksu może być również spowodowane, występującym u niektórych mężczyzn zespołem Kuwady. Polega on na ujawnianiu się u przyszłego ojca somatycznych objawów, charakterystycznych dla ciężarnej kobiety takich jak bóle brzucha, przyrost masy ciała, zmiana apetytu, nudności, wymioty, swędzenie skóry, zmienność nastrojów, powiększenie piersi i brzucha (2).

 

– Kiedy jednak wszystko zawiedzie, musimy szukać specjalisty. Jakie zatem są metody terapii seksuologicznej par – młodych rodziców? Nie ma wszak jednej rady czy złotego środka na udany seks zwłaszcza, kiedy słyszymy płacz niemowlęcia domagającego się kolejnej porcji mleka…

M. Krzak: – Oczywiście, nie ma złotego środka, ani jednej rady dla wszystkich par. W swoim gabinecie zarówno ja, jak i cały mój zespół, informujemy naszych pacjentów, że na początku musimy ich poznać, a dopiero później zaproponować określoną formę pomocy, porady czy ewentualnie psychoterapii. Do takiego poznania się czasami potrzebujemy nawet kilka konsultacji, choć bywa i tak, że para kończy na jednej. Dzieje się tak najczęściej wtedy, gdy partnerzy szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. Są pełni lęków o to, że ich seksualność jest niewystarczająca, nieprawidłowa, zaburzona, a tymczasem okazuje się, że są całkiem w normie. Gdy już wspólnie z parą ustalimy, na czym polega trudność i jak można im pomóc, proponujemy dalsze spotkania. Czasami przybierają one formę kilku konsultacji, podczas których zadawane są ćwiczenia domowe lub prowadzi się formę edukacji seksualnej. Czasami wskazane jest podjęcie trwającej znacznie dłużej psychoterapii, obejmującej naprawę relacji nie tylko z poziomu seksualności, ale również relacji partnerów między sobą, a czasem nawet relacji z ich rodzinami pochodzenia. Jeśli para uważa się za zgodną, spójną i szczęśliwą, zazwyczaj wystarczy im dobra edukacja seksualna i kilka wskazówek. Jeśli natomiast partnerzy widzą, że źle im się układa nie tylko w sferze seksualnej, problem trwa od dawna, narasta, jest nierozwiązywany, to uleczenie ich seksualności rozpoczyna się od naprawy ich związku i panujących w nim relacji.

 

– Czy istnieje naukowa definicja seksualności kobiet w ciąży? Wszak piękno tego stanu jest często uwieczniane na wielu studyjnych fotografiach? Czy Polki są współcześnie bardziej świadome swojej cielesności i coraz bardziej bezpruderyjne, nawet od mężczyzn?

M. Krzak: – Nie istnieje taka definicja, nie wyobrażam sobie nawet, w jaki sposób można by ująć w definicję naukową tak skomplikowany obszar kobiety, który obejmuje tak wiele zmian, przeżyć, tych pięknych i tych trudnych. Myślę, że fotografie ujmują to lepiej, bez słów. Faktycznie obecna moda na profesjonalną fotografię, dostępną za nieduże pieniądze praktycznie dla każdego, pozwala utrwalić piękno ciąży. Z drugiej strony powieję jednak nutką pesymizmu i powiem, że nie zawsze w życiu tak pięknie, jak na fotografii. To, że kobiety coraz częściej decydują się na profesjonalną sesję zdjęciową nie oznacza, że bardziej akceptują zmiany ciała, powstałe podczas ciąży. Po prostu kiedyś była moda na ukrywanie, obecnie jest moda na pokazywanie. Ciąża przestała być tematem tabu, tak, jak było to jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Modne stały się obcisłe sukienki ciążowe, eksponujące brzuszek.  Niestety kobietom nadal nie jest łatwo zaakceptować zmian, powstałych w wyniku ciąży i połogu. Często wstydzą się swojego ciała i obawiają się, że przestały być atrakcyjne dla partnera. W mediach panuje moda na ściganie się, kto szybciej wróci do formy po ciąży. Myślę, że może to odebrać sporo radości, płynącej z macierzyństwa i generować niepotrzebną presję, bo organizm ma swoją mądrość i we własnym tempie regeneruje się i powraca do równowagi, jeśli tylko o niego dbamy mądrą dietą i aktywnością fizyczną. I tu mówiąc o aktywności od razu dodam, że nie chodzi o treningi na siłowni pięć razy w tygodniu, ale ciągłe noszenie dziecka, chodzenie na spacery, jak i karmienie go piersią. Problemy z akceptacją swojego ciała też wpływają na seksualność. Trudno będzie czerpać przyjemność z seksu kobiecie, która właśnie zastanawia się nad tym, jak bardzo zmieniły jej się piersi, czy pośladki i jak dużo jędrności stracił jej brzuch.

 

– Jakie zalecenia dałaby Pani przyszłym rodzicom, którzy chcą pogodzić rodzicielstwo z udanym pożyciem w sypialni albo mają problemy ze swoją atrakcyjnością seksualną czy cielesnością?

M. Krzak: – Po pierwsze: wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. Po drugie: nie czytanie forów internetowych, na których mamy do czynienia z kumulacją wszystkich możliwych lęków. Nic tak nie generuje problemów seksualnych, jak brak wiedzy, a co za tym idzie brak zrozumienia dla siebie i swojego partnera, presja i stres. Seks w ciąży to nie obowiązek. Nigdy nie będzie idealnie. Czasami pojawi się niechęć, czasami ból, czasem przyjemność. Czasami coś się nie uda, będzie też ograniczona ilość pozycji seksualnych.  Jeśli para z jakichś powodów nie jest w stanie współżyć, to nic na siłę. A nadmierne skupianie się kobiety na swojej cielesności powoduje jedynie dystans pomiędzy partnerami i niepotrzebne nieporozumienia, ponieważ kobieta zazwyczaj ocenia swoje ciało znacznie gorzej, niż jej mężczyzna. Wystarczy zrobić badanie, w którym pokazuje się kobietom obrazki z figurami kobiet. Zadaniem kobiet jest wybranie figury, która według nich najbardziej przypomina ich własną. Zawsze wyniki pokazują, że kobiety wybierają figurę grubszą niż jest w rzeczywistości. I to, co widzi kobieta stojąc przed lustrem i patrząc krytycznie na zmiany w swoim ciele jest zupełnie inne, niż to, co widzi jej partner.

Pamiętajmy o tym, jakie są różnice międzypłciowe również w zakresie przeżywania emocji. Panie lubią sobie pogadać i popłakać, co w czasie ciąży często się nasila. Panowie, którzy mają mniejszy pojemnik na emocje niż kobiety, chcą jak najszybciej rozwiązać problem, co denerwuje kobiety, bo one chcą sobie tylko pogadać i zostać wysłuchane. Ta różnica często generuje naprawdę duże nieporozumienia pomiędzy małżonkami. Podobnie jest z seksem. Im bardziej kobieta unika seksu, tym bardziej mężczyzna myśli o niej, że jest oziębła. Im bardziej mężczyzna nalega na seks, tym bardziej kobieta uważa, że myśli on tylko o jednym. Oskarżają się wzajemnie o złe intencje, a tymczasem wystarczyłoby bardziej zgłębić wiedzę na temat różnic w seksualności, by dowiedzieć się, że mężczyźni i kobiety w różny sposób wyrażają potrzebę bliskości. Połóg trwa minimum 6 tygodni. Powrót do współżycia czasami wiąże się z odczuwaniem bólu. Może to wynikać z niedawno wygojonej rany krocza, z nadmiaru prolaktyny, czy niedoboru estrogenów. Piersi mogą kojarzyć się bardziej z magazynem na mleko niż miejscem erogennym. Z drugiej strony niektóre kobiety podczas karmienia piersią mogą odczuwać lekkie podniecenie seksualne. Jest to naturalny stan i nie należy się nim przejmować. Karmienie piersią wiąże się również z występowaniem wysokiego poziomu prolaktyny, co może obniżać libido. Stan po cięciu cesarskim może powodować dodatkowy ból i dyskomfort w obrębie brzucha i wzgórka łonowego.

Ciąża i narodziny dziecka to też jest czas, w którym wchodzimy w nową rolę, i bywa niestety tak, że za bardzo zapominamy o tym, że nadal jesteśmy kochankami, małżeństwem, przyjaciółmi, a nie tylko rodzicami. Naprawdę każdemu wyjdzie na dobre, jeśli od czasu do czasu zostawi dziecko z babcią lub opiekunką, i wyjdzie na parę godzin tylko we dwoje. To będzie procentować na przyszłość, dzięki temu partnerzy będą ze sobą bliżej i nie zapomną o tym, co ich łączyło przed pojawieniem się na świecie dziecka. Pamiętajmy, że dziecko ma swoje łóżeczko, że jest przygotowany dla niego pokój i mamy prawo do swojej intymności we własnej sypialni. Na udany seks w ciąży i po połogu, składa się wiele czynników, takich jak równowaga gospodarki hormonalnej u kobiety, reaktywność dziecka (czy dużo śpi czy ciągle płacze) i tym samym poziom zmęczenia rodziców, relacja pomiędzy partnerami, stan psychiczny partnerów, sytuacja materialna, rodzinna i wiele innych. Dajmy sobie więc czas i jak najwięcej cierpliwości, a jeśli czujemy, że problemy narastają i nie możemy sobie z nimi poradzić sami, nie czekajmy zbyt długo z konsultacją u specjalisty.

 

Dziękuję. Rozmawiała dr Izabella Szum

*Magdalena Krzak jest założycielem i Kierownikiem Poradni Seksuologicznej Centrum Psychoterapii i Seksuologii Empatia w Krakowie (www.empatia-krakow.com.pl). Od kilkunastu lat zajmuje się leczeniem zaburzeń seksualnych u kobiet i mężczyzn, a także udziela wsparcia mniejszościom seksualnym, a w szczególności osobom transseksualnym. Posiada Certyfikaty Seksuologa Sądowego i Seksuologa Klinicznego, nadane przez Polskie Towarzystwo Seksuologiczne. Jest psychoterapeutą, pracującym w nurcie psychodynamicznym, zarówno indywidualnie, jak i z parami.

(1) Seksualność Polaków 2017 – badanie Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy, Raport opublikowany na IX Ogólnopolskiej Debacie o Zdrowiu Seksualnym, Uniwersytet Medyczny, 08.02.2017, Warszawa

(2) Lew-Starowicz Z., Lew-Starowicz M., Skrzypulec-Plinta V., Seksuologia, PZWL, Warszawa 2017

Zobacz także:

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki zgodnie z informacjami wskazanymi w Regulaminie strony.Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.

Darmowy informator

Dziękujemy. Informator został wysłany na podany adres email.